Unijni urzędnicy zaniepokojeni. "Von der Leyen dąży do całkowitej centralizacji"

Dodano:
Przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen Źródło: PAP/EPA / RONALD WITTEK
Unijni urzędnicy obawiają się, że Ursula von der Leyen buduje właśnie własne finansowe superministerstwo. Obawiają się, że Komisja Europejska dąży do "całkowitej centralizacji".

Pięciu urzędników europejskich przekazało serwisowi "Politico", że praktycznie każdy departament Komisji Europejskiej odpowiedzialny za zarządzanie unijnymi pieniędzmi może znaleźć się na celowniku planów reorganizacyjnych przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

Na początku kwietnia serwis informował, że KE rozważa poważną przebudowę jednej ze swoich najstarszych struktur — Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej, znanej jako DG REGIO. "To właśnie ona nadzoruje niemal jedną trzecią wydatków Unii Europejskiej w ramach polityki spójności" – podkreśla "Politico".

Komisja Europejska twierdzi jednak, że chodzi o większą efektywność i lepsze zarządzanie miliardami euro.

"Całkowita centralizacja" unijnych pieniędzy?

W kuluarach słychać jednak co innego i coraz częściej pada pytanie – kto naprawdę zyska kontrolę nad unijnymi pieniędzmi?

Źródła "Politico" twierdzą, ze plany restrukturyzacji mogą zostać rozszerzone także na inne departamenty.

Jeden z urzędników Komisji Europejskiej określił plan jako element dążenia Ursuli von der Leyen do "całkowitej centralizacji". Z kolei inne źródło twierdzi, że jest to raczej rozwinięcie planów Brukseli dotyczących zmiany sposobu podziału długoterminowego budżetu, w ramach których programy wydatkowe miałyby zostać połączone w dwa główne fundusze.

Urzędnicy twierdzą, że celem jest stworzenie jednego scentralizowanego organu odpowiedzialnego za zarządzanie funduszami UE.

Wzorem ma być fundusz odbudowy utworzony po pandemii COVID-19, którym zajmowała się Dyrekcja Generalna ds. Wsparcia Reform Strukturalnych. Rządy państw członkowskich UE przedstawiały wówczas własne plany wydatków, a środki były wypłacane po osiągnięciu tzw. kamieni milowych, a całość podlegała scentralizowanemu nadzorowi.

– Jeśli wszystko zostanie przeniesione do takiego systemu, logiczne wydaje się utworzenie jednej służby, która będzie się tym zajmować – powiedział jeden z urzędników.

Źródło: DoRzeczy.pl / wiadomosci.onet.pl/politico
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...